sobota, 31 lipca 2010

W DROGĘ! DO DREZNA! sobota 22 maja 2010


Następny ranek pojawił się zbyt szybko i przyniósł gwałtowne zmiany.

Musieliśmy się spakować i wyruszyć w nieznane...
























Niektórzy woleli tego nie widzieć, chociaż za oknem już ukazywał się całkiem obiecujący widok










Patrzyliśmy oniemiali z wrażenia

































































Sroczki już coś wypatrzyły...



































































Może ktoś zagrałby dla nas?



























































Jeszcze czekało na nas Muzeum Higieny...























Muzeum Higieny nie da się opisać, trzeba przeżyć, zobaczyć, zdiwić się, dotknąć...

Może dlatego nie wolno tam robić zdjęć?

Parę z broszury reklamowej








Zapraszamy na obiad





























A kolacja już w Polsce - CKU Zielona Góra
























I do Dżonkowa.
To już jak do domu...

I mecz można było obejrzeć


Szalejący kibice...





I kominek też był.....







Niektórzy pachnieli później, jakby całe życie w wędzarni mieszkali, ale czegóż się nie robi dla odrobiny frajdy...










I zapadła noc...